Cóż jednak czynić, aby utrzymać tak pożądaną, zwłaszcza przez panie, choć nie tylko, opaleniznę? Światło dzienne jej nie gwarantuje, a w okresie od jesieni do wiosny słońca, nie dość, że jest niewiele, to nie opala.
Brak światła można sobie rekompensować poprzez fototerapię, czyli leczenie sztucznym światłem. Istnieją już lampy, które producenci reklamują jako mające moc usuwania depresji. Światło z lamp do fototerapii - podobnie jak słońce - reguluje wydzielanie przez mózg serotoniny, substancji chemicznej odpowiadającej za kontrolę nastroju i melatoniny, hormonu snu. Fototerapia ma właściwości lecznicze i profilaktyczne. Jednak lampy te nie opalają.
A więc - cóż pozostaje? Gdy za oknem zimno i ponuro naładować nasze akumulatory i poprawić wygląd skóry można jedynie na solarium. Porcja sztucznego słońca ozłoci nam karnację, sprawi, że poczujemy się zrelaksowani, weselsi i zdrowsi.
Korzyści wynikające z opalania na solarium
Bezpieczne opalanieCóż jednak czynić, aby utrzymać tak pożądaną, zwłaszcza przez panie, choć nie tylko, opaleniznę? Światło dzienne jej nie gwarantuje, a w okresie
Pisząc o wpływie słońca na organizm człowieka i jego dobre samopoczucie, nie sposób pominąć sprawy opalenizny. Ładnie opalona skóra jest pragnieniem
Helioterapia - leczenie słońcem:
Hipokrates, uznawany za ojca medycyny, już ponad dwa tysiące lat
Niska temperatura, częste opady, chłodny wiatr i krótkie dni sprzyjają powstawaniu uczucia